*Paulina*
Po powrocie od Ani zastałam już w domu mamę i tatę. Powiedzieli, że wylatujemy jednak wcześniej, w środę. Ucieszyłam się, bo polecę samolotem z Anią. Weszłam na facebooka i napisałam: ,,Jupi, lecę do Londynu, na dłuższy pobyt razem z Anią i rodzicami. To jest to! <3". Po kilku minutach zobaczyłam, że były pierwsze komentarze. Wszystkie były na temat One Direction, że napewno ich spotkam i żebym załatwiła wszystkim ich autografy. Ja tam się nimi tak bardzo nie jaram, ale im obioecałam. Po jakimś czasie komentarz dodała Karolina ,,Co? O.o Kiedy jedziesz i z jakiej okazji?". Odpisałam jej, że mój tata tam dostał pracę i że wylatuję już w środę. Dowiedziałam się wtedy, że ona leci tym samym samolotem też w środę. Moje zdziwienie trwało dłuższą chwilę. Oprzytomniałam, gdy do mnie napisała Ania. Załatwiła już dla siebie i Macka bilety. Ucieszyłam się, że będę z nią leciała i siedziała w samolocie.
*Ania*
Co, jak to, Karolina też leci do Londynu? Noo, świetnie.. Szykuje się długi lot. Ohh, a czemu ona jest na nas taka wkurzona.. Aaa, pamiętam. Jak byłyśmy małe to się przyjaźniłyśmy we trójkę. Potem jednak Karolina stwierdziął, że troje to jednak za dużo i miałayśmy sobie wybrac osobę, z którą chcemy się przyjaźnic. Ja wybrałam Paulinę i ona też. Paulina musiała podjąc ostateczną decyzję. Wybrała mnie. Od tamtego czasu Karolina chce byc od nas we wszystkim lepsza. Skoro chce, to niech próbuję.
ŚRODA - CZAS WYLOTU
*Paulina*Obudził mnie sms. Zobaczyłam, że jest godzina 6:30. Napisała Ania ,,I jak tam, gotowa na niezapomniane chwile w samolocie z Karoliną, a potem w Londynie? Mam nadzieję, że spotkamy kogoś z One Direction. :) ". No taak, Ania jest napaloną fanką tego zespołu, a szczególnie Zayna. Miałam jeszcze pół godziny do mojego budzika. Godzina mi zawsze wystarczała na przygotowania, więc też tak sobie budzik nastawiłam. Po krótkim rozmyślaniu, co tam się będzie działo zadzwonił budzik. Noo, już 7:00. Rodzice byli już gotowi, a ekpia remontowa wkładała wszystkie nasze rzeczy do ciężarówek. Szybko się ogarnełam i założyłam najwygodniejsze ciuchy na podróż. Zjadłam śniadanie i weszłam do samochodu. Na lotnisku czekała na mnie Ania i Maciek. Ania miała piękny strój. Razem weszliśmy przez barierki bezpieczeństwa i zasiadłyśmy na wolnych miejscach w samolocie. Był to samolot 1 klasy i było dużo wolnych miejsc, dlatego Maciek mógł uśiąśc sam. Po 10 minutach doszli do nas nasi rodzice, a za nimi Karolina. Rodzice poszli do oddzielnej kabiny, przeznaczonej dla dorosłych. Karolina usiadła za nami. Odleciałyśmy.
*Karolina*
Od czasów kiedy pamiętam, Paulina i Ania były ode mnie ZAWSZE lepsze. Muszę to zmienic. Spotkam chłopaków z 1D i się umówie z Harrym. Wszystkie mi będą zazdrościły i mnie szanowały. Będę wyjątkowa, po raz pierwszy w życiu.
-Paulina, Ania. Przepraszam za to, że Was obrażałam i takie coś..- chciałam byc miła i wzbudzic litośc na nich.
-Spoko, spoko.- powiedziała Paulina, bo Ania już zasypiała.
-Wiesz trudne dzieciństwo..
-Maciek też już śpi, to się przesiąde do Ciebie i pogadamy, będziesz mogła mi się zwierzyc..
Coo? Ja mam się jej zwierzac.. No dobra, kiedyś ją uwielbiałam..
-No to co się stało jak byłas mała?
-Moi rodzice.. Oni zostawili mnie u dziadków. Dziadkowie byli młodzi i się przedstawiali za moich rodziców. Ja wiedziałam swoje, że to nie oni..
-A czemu Cię rodzice zostawili?
-No bo, mama nie chciała wogule dziecka. Chciała usunąc ciążę, ale tata ją powstrzymał. Podczas gsy była w ciąży, musiała opuścic pracę, bo to było niebezpieczne i dla mnie i dla niej samej. Pewnie jesteś ciekawa kim moi rodzice są w takim razie, no nie?
-No tak..
-No właśnie.. On pracują w mafii. Co roku dziadkowie wysyłają mnie do Londynu, do nich. Przywożę im różne obiadki, zupki, ale i różne naboje i pistolety. Oosby z bramek znają moich rodziców i mnie przepuszczają bez problemu, ale..- zaciełam się, opowiadałam jej swoje życie jak nikomu innemu.
-Ale?
-Ale oni nigdy mi za to nie dziękują, dziadkowie chcą abym była najlepsza, rodzice płacą nauczycielą, żeby mi stawiali oceny lepsze. Dlatego jeszcze nigdy nie miałam ocen gorszych niż 3.
-Już, Karolina.. Jest dobrze.
Zaczełam płakać. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
-----------------------------------------------------------
Rozdział wydaje mi się już trochę lepszy od pierwszych dwóch. Jejku o.O Już jest 78 wyświetleń. DZIĘKUJĘ! <3 A jak tam u Was w szkole, byliście dzisiaj? Byłabym wdzięczna jakbyście po komentowali. Trochę mnie to motywuje do dalszych rozdziałów. Gdy czytałam inne blogi, na których są pisane książki dziewczyny też pisały, że komentarze je motywują. Nie myślałam, że to aż tyle daje. DZIĘKUJĘ MAGDZIE, KTÓRA WYMYŚLIŁA, CO MOŻE SIĘ DALEJ STAĆ, BO NIE MIAŁAM POMYSŁU. WYKORZYSTAM TEN POMYSŁ. NA PEWNO! :)
Zajebisty rozdział *____________* Przeczytałam wszystko i nie żałuję, bo czasu z pewnością nie zmarnowałam. ^^ Blog ten jest specyficzny, aczkolwiek ma w sobie coś, co sprawia, że chce się czytać coraz więcej i więcej. ;* Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział, który, mam nadzieję, ukaże się niebawem. ^.^ <3
OdpowiedzUsuńJejku, miło mi :)
Usuń